Podobna dziecku, co ledwo się rusza,
Śmiejąc się, płacząc, igra i szczebioce.
Dusza prostaczka i nic niewiedząca
Prócz że ją miłość stworzyła bez końca,
Zwraca się do niej jako kwiat do słońca.
Zrazu ku dobrom znikomym się kłoni,
Zwiedziona, za ich błyskotkami goni,
Jeśli przewodnik jej albo wędzidło
Nie nakierują gdzie indziej jej skrzydło.
Przeto wędzideł było nam potrzeba,