Prawa i króli, co by z wyżyn nieba

Społecznych grodów mogli widzieć wieże784.

Prawa są, lecz któż z miłością je strzeże?

Pasterz idący na czele swej trzody,

Przeżuwać może karmę rozmaitą,

Lecz nierozkłute jego jest kopyto785.

Dlatego cała trzoda nań pogląda786,

Czy jej przewodnik nasyca swe głody

Rzeczami, jakie żre sama żarłocznie,

I tym się karmiąc nic więcej nie żąda,