Miłość ta źródło mając w waszej glinie,
W trojaki sposób ze wnętrza was płynie.
Ten chce się podnieść upadkiem sąsiada,
Bo na nim zrąb swej wielkości zakłada;
Drugi się lęka, że cześć, władzę straci,
Gdy jego bliźni szczęśliwszy od braci;
Przyczyna jego smutku i goryczy
Jest w tym, że jemu przeciwieństwa życzy.
Trzeci obrazą swej krzywdy wybucha,
Zemstę jej cicho warzy w głębi ducha.