Ta błędna miłość trojakiej natury

Kaja się w niższych trzech kręgach tej góry.

Jeszcze o jednej miłości rzec chciałem,

Co szuka dobra ze ślepym zapałem.

Każdy po ciemnie ugania omackiem

Za jakimś dobrem jak dziecko za cackiem;

Każdy dla tego mniej więcej z wytrwaniem,

By je posiadać, upędza się za niem.

Gdy cię pociąga miłość zbyt leniwa

Ku dobru, w którym duch wiecznie spoczywa,