Ciężar z mych myśli zdjął mistrz dobroczynny.

W rzeczy wywodach przeglądając jaśnie,

Byłem jak człowiek marzący, gdy zaśnie:

Lecz z tej senności zbudziły mię duchy,

Bieżąc za nami gwałtownymi ruchy.

Jak niegdyś Asop widziała w Achai

Bezładny pochód szalejącej zgrai,

Kiedy Tebanie z pochodniami w nocy

Idąc, Bachusa wzywali pomocy;

Równie w tym kręgu szybkimi krokami