A pragnąc pierwszą zmieszać swą pogardą,

«Kto ta kobieta?» zapytała hardo.

Wirgili z cześcią824 w swym sercu poczętą

Podszedł i patrzał na niewiastę świętą.

A ta, gdy pierwszą za piersi schwyciła,

Darła jej szatę, jej brzuch mi odkryła,

Skąd do mnie buchnął taki swąd w tej chwili,

Aż się zbudziłem; a dobry Wirgili

Mówił z słodyczą nad wszelkie wyrazy:

«Już cię wołałem najmniej ze trzy razy,