Kosztem mej chęci, zgodnie z chęcią ducha,

Wpół suchą gąbkę wydobyłem z wody836.

I szliśmy z wodzem miejscem w skale wolnym837,

Jak gzymsowaniem wąskim i okolnym;

Bo duchy łzami, co z ich ócz spadały,

Miękcząc zło, które owładło świat cały838,

Na dłuż zajęły brzeg drugi tej skały.

Bądź, starożytna wilczyco, przeklęta839,

Chciwsza w twym głodzie nad wszystkie zwierzęta.

O niebo! które swym ruchem, jak zda się,