Bez broni, tylko sam włócznią Judasza
Zręcznie szermując przy waszej niezgodzie,
Pierś Florencyji na wylot przebodzie.
Ale tam zamiast cudzych ziem zaboru,
Na grzech zarobi i stratę honoru,
Grzech, co mu zgoła ciężaru nie zmniejszy,
Że na sumieniu wyda się mu lżejszy.
Trzeci, co wyszedł jak więzień z okrętu851,
Widzę, jak córkę przedaje bez wstrętu,
Jako kupczący korsarz niewolnice.