Zda się czuć żądło gniewu Jozuego.
Rozpamiętujem los Helijodora857,
Jak był końskimi zdeptany kopyty,
Ananijasza858 i Polimnestora».
Wtem zagrzmiał okrzyk aż pod niebo wzbity:
«Krassusie! skarbów łakomych niesyty,
Gdy ci Partowie złoto w usta leli,
Mów, jaki złota smak był w twej gardzieli?»
«Czasem ten głośno, drugi ciszej gada,
Podług zapału, w jaki, mówiąc, wpada.