I pić ze źródeł jak ty parnasowych;

Pierwszyś w miłości bożej mię oświecił.

Ty jak ów byłeś, co latarkę w nocy889

Niesie za sobą, sam żadnej pomocy

Nie ma z jej światła, lecz za nim idącym

Oświeca drogę blaskiem migającym.

Odkąd wyrzekłeś: »Świat się nasz odmładza,

Z nieba wiek złoty, nowe ludzi plemię

Z sprawiedliwością zstępują na ziemię«.

Przez ciebie, gdy mnie duch twój wieszczy krzepi,