Zważywszy radę mądrą rzeczywiście,
Ku mędrcom krok mój zwróciłem i oczy,
Idąc ich śladem lekki i ochoczy.
Oto słyszałem i płacz, i śpiewanie:
Psalm «Usta moje otwórz mi, o Panie904!»
Pobudzał we mnie radość i cierpienie.
«Co za głos» rzekłem: «Brzmi w żałosnym echu?»
A mistrz: «Być może, nowe idą cienie,
Tu rozwiązywać węzeł swego grzechu».
Zamyślonego obyczaj pielgrzyma,