A on: «Winienem czułej Nelli mojej912,

Że słodki piołun boleści mię poi;

Jej łzy, westchnienia i pobożne modły

Z miejsc, gdzie duch czeka, prędzej mię wywiodły.

Tym milsza Bogu moja dobra wdowa,

Że wśród zepsucia ślub swój wiernie chowa.

W dzikich sardyńskich górach, ile pomnę,

Niewiasty więcej wstydliwe i skromne

Niż tam, gdzie Nella łzy leje w żałobie913.

Czegóż chcesz, bracie? Oto powiem tobie,