Powietrze jakby ogniem zapalone
Buchnęło światłem przez liście zielone:
Dźwięk słodki, cośmy słyszeli już wcześniej,
Stał się wyraźną, czystą nutą pieśni.
O! jeślim cierpiał dla was, święte panny1018,
Głód, chłód, bezsenność i trud nieustanny,
Waszej pomocy ja tu wezwać muszę;
Niechaj Helikon zaleje mi duszę,
Niech Uranija1019 z sióstr swych gronem całem
Łaskawie mojej pieśni nie zaprzeczy,