Spuszczać twych skrzydeł, by czekać ran nowych
Z oczu dziewczyny lub z jej ust różowych1072,
Lub od uciechy równie krótkotrwałej.
Ptak dziecię czeka na dwa, trzy wystrzały,
Lecz w oczach ptaka, co z dawna porosły
W pierze i pióra, może mieć lot wzniosły,
Daremnie łowiec nastawuje sieci.
Darmo łuk ciągnie, strzała nie doleci».
Jak gdy do winy przyznają się dzieci,
Milczą i prosto stoją przed starszemi,