Ich wzrok zaostrzy mdłe spojrzenie twoje».

Tak głosem brzmiącym jako śpiew uroczy,

Zarazem wszystkie śpiewając mówiły:

Mnie przed popiersiem gryfa postawiły1080,

Gdzie Beatrycze stała ku nam twarzą.

I rzekły: «Nie szczędź wzroku, bo tu z nami

Przed znajomymi stoisz szmaragdami,

Skąd już ci miłość ciskała swe strzały».

Wtem żądz tysiące, co jak skry się żarzą,

Wzrok mój w promiennych oczach zatapiały,