Bledsze od róży, żywsze od fiołka,
Bezlistne drzewo odżyło na nowo1102.
Wtenczas tłum śpiewał jakąś pieśń godową,
Nuty tej pieśni na ziemi nie brzmiały,
A ja nie mogłem dosłuchać jej całej.
Gdybym mógł skreślić, jak bajarz uroczy
Uśpił bajaniem Argusowe oczy1103,
Którym czuwanie zbytnie jest przestrogą,
Bo wzrok ich czujny kosztował tak drogo!
Jak malujący malarz według wzoru,