«Czym się oderwał od cię sercem całem,

Nic nie wyrzuca głos mego sumienia».

— «Twoja niepamięć przestaje być grzechem;

Przypomnij sobie,» mówiła z uśmiechem,

«Wszakżeś niedawno pił z Lety strumienia.

A jak po dymie poznajemy płomie,

To zapomnienie dowodzi widomie,

Że twoja wola ze ślepych popędów

Mogła popełnić wiele innych błędów.

Odtąd me słowa pokażą się nago,