Abyś je tępą mógł pojąć uwagą».
Świetniejsze w blasku i wolniej idące
Już przez południk przechodziło słońce,
Który się zmienia podług ruchu ziemi.
Gdy siedem niewiast wstrzymały swe iście1131,
Jako podróżna w drodze karawana,
Nową przeszkodą nagle zatrzymana;
Doszedłem kresu, gdzie cień rzuca mroki,
Jakie przez czarne gałęzie a liście
Zielone, wiatrem kołysane jodła