Gdzie się w trzy krzyże wiążą cztery kręgi,
Bieg światła lepszy, wpływ jego potęgi
Czynniej działając na wosk naszej ziemi,
Wyraźniej na nim swą pieczęć wyciska.
Ranek tym oknem schodził tam wysoko,
A tu był wieczór; tam półkula cała,
Gdy nasza czarną, jak dzień była biała.
A obrócona w lewo Beatryce
Trzymała w słońcu utkwione źrenice1145,
Orle na słońce tak nie patrzy oko.