zmagała się cała antologia liryki kobiecej.

Książka, którą przeglądam,

to prawdziwy dowód milczenia Różewicza

[ja też milczę po niemiecku]. Obrazy

w pracowni po drugiej stronie korytarza

są martwe jak rybie

głowy [tej zbrodni nie ujawnią

nekrologi], które usiłują połknąć

małą część wszechobecnego kurzu.

Droga powrotna do pokoju,