a ruszą naszym śladem
dopiero wtedy, gdy je zakręcą
i gdy znów będzie można
policzyć drzewa,
dobra?
Piosenka ochlapanego
„Może zmajstrujemy jakiegoś malutkiego Orcia?”,
pytam, skoro już stoi obok
i nie chce odejść, a jej spodnie i koszulka
zachowują się tak, jakby na niej schły,