Wybór kierunku
60. Pominę zdobycze Filipa sprzed okresu mojej polityki i publicystyki; za to nie odpowiadam. Natomiast przypomnę utrudnienia, z jakimi spotkał się Filip z pierwszym dniem mojej działalności. Do mnie należy odpowiedzialność za nie. Poprzedzę krótkim wstępem. Filip, Ateńczycy, miał z góry wielkie szanse; 61. niepamiętny od najdawniejszych czasów urodzaj na zdrajców, sprzedawczyków, psiawiary, nadarzył się u wszystkich Greków jednakowo. Już i przedtem stosunki między państwami greckimi ledwo trzymały się i groziły zerwaniem; teraz popsuł je jeszcze bardziej Filip przy ich pomocy; jednych oszukiwał, drugich popierał, innych przekupywał na wszelki sposób, aż ich rozbił na wiele obozów, chociaż w stawianiu przeszkód jego wzrostowi leżał wspólny interes wszystkich. 62. Wobec tego nikt z Greków nie zdawał sobie sprawy z tworzącego się i rosnącego zarodu356 zagłady. Patrzcie teraz, Ateńczycy, jaki kierunek polityczny należało obrać państwu i za jego wybór pociągnijcie mnie do odpowiedzialności. Właśnie ja pierwszym krokiem znalazłem się na tej platformie. 63. Alboż, Ajschinesie, należało państwu wyrzec się poczucia godności i w rzędzie Tesalczyków i Dolopów357 pomagać Filipowi do zdobycia panowania nad Grekami i własną ręką burzyć pomniki sławy przodków? Ale — powiesz — takie żądanie byłoby oburzające, lecz należało patrzeć przez palce na wypadki przewidziane358 chyba od dawna, mimo przekonania, że bez stawienia im przeszkody przyjdzie do ich urzeczywistnienia. 64. Z przyjemnością dowiedziałbym się359 od najsurowszego oskarżyciela mojej polityki, w którym obozie najchętniej widziałby nasze państwo, czy we współwinnym katastrofy i hańby Grecji, razem z Tesalczykami i towarzyszami, czy też w grupie, która w nadziei osobistej korzyści patrzyła obojętnie na bieg wypadków, a więc razem z Arkadią, Mesenią i Argos. 65. Przecież wielu z nich, a raczej wszyscy, gorzej wyszli od nas. Byłby powód do niezadowolenia z przeciwników intrygi Filipa, gdyby Filip w mig po zwycięstwie ulotnił się z Grecji i odtąd siedział spokojnie, nie szkodząc swoim sprzymierzeńcom ani reszcie Greków; tymczasem wszystkim na równi wydarł znaczenie, panowanie i wolność: czyż pójście za mną nie jest dla was najchlubniejszą decyzją ze wszystkich?
Gwiazdami przewodnimi honor Aten i ocalenie Grecji
66. Wracam do założenia. Cóż należało, Ajschinesie, czynić państwu w obliczu przygotowań Filipa do zupełnego opanowania Grecji? Z czym trzeba było występować z mównicy ateńskiej — to nie jest obojętne — doradcy politycznemu, mnie, który wiedziałem o mojej ojczyźnie, że od dziejowych zamierzchów aż do dnia mego pierwszego występu walczyła zawsze o przodującą rolę, o cześć, o sławę, że więcej ofiar w mieniu i życiu ludzkim złożyła na ołtarzu szlachetnego współzawodnictwa i wspólnej korzyści niż którekolwiek inne państwo dla jednostkowej? 67. Toczymy bój z Filipem, a widziałem, że w walce o panowanie dał sobie wybić oko, złamać obojczyk, okaleczyć rękę, nogę360, pozwala sobie odjąć jakikolwiek członek ciała los zechce, byleby tylko z resztą ciała mógł żyć w czci i sławie. 68. Chyba nikt nie poważy się twierdzić, że taka wielkoduszność — że mu wprost przyszło do głowy zapragnąć panowania nad Grecją! — licowała z rodowitym obywatelem Pelli361, mieściny powiatowej, podówczas bez znaczenia i drobnej, a że wam, Ateńczykom, przystała taka podłość, żeby przyjść dobrowolnie i rzucić pod nogi Filipowi własną wolność, chociaż co dnia każda mowa, każde spojrzenie stawiają przed wami pomniki sławy ojców. 69. Nikt nie poważy się twierdzić tak. Nie pozostawało zatem nic innego, jak z konieczności stawiać opór wszystkim krzywdzicielskim praktykom Filipa. Takie było wasze słuszne postępowanie od początku, takie wnioski i rady płynęły ode mnie przez cały ciąg mej działalności. Nie zapieram się. Cóż miałem robić? Pytam cię wprost, nie mówiąc już o Amfipolis, Pydnie, Potidai i Halonessos362; zapominam o tym wszystkim. 70. Nie wiem nawet, czy było jakie Serrion, Doriskos, nie wiem nic o zburzeniu Peparetu363 i o wszystkich innych krzywdach państwa. Powiedziałeś, że z tych powodów wywołałem waśń między Atenami a Filipem, chociaż odnośne wnioski stawiali Eubulos, Aristofon i Diopejtes364, nie ja, pleciugo! Ale nie będę mówił o tym teraz. 71. Filip przywłaszcza sobie Eubeję, aby uczynić z niej podstawę operacyjną przeciw Attyce, zajmuje Oreos, burzy Portmos, osadza Filistidesa na monarchii w Oreos, w Eretrii Klitarcha, opanowuje Hellespont, oblega Bizancjum, jedne miasta greckie burzy, do drugich sprowadza na powrót wygnane stronnictwa365. Czy w tych wszystkich czynach postępował bezprawnie i łamał pokój, czy nie? Czy powinno było jakie greckie państwo w to wkroczyć, czy nie? 72. Jeżeli nie powinno było, ale za istnienia i na oczach Aten Grecja miała stać się drugą Myzją366 plądrowaną, w takim razie niepotrzebnie mówiłem o tym, niepotrzebnie państwo zadawało sobie kłopoty, słuchając mojej rady, niechże cała moja polityka będzie jednym pasmem przestępstw i pomyłek. Jeżeli jednak powinien był ktoś wkroczyć w to, któż inny, jak nie lud ateński? Otóż w myśl tej polityki sprzeciwiałem się jego próbom ujarzmienia całego świata i nieustannie wzywałem, ażeby nie opuszczać rąk. 73. Filip zerwał pokój przez zajęcie statków367, Ajschinesie, nie państwo nasze. 79. Najpierw wniosłem o wysłanie poselstwa na Peloponez368, zaraz z pierwszą próbą Filipa wciśnięcia się tam, następnie pchnąłem z alarmem na Eubeję369, kiedy czepiał się Eubei; potem wniosłem już nie o poselstwo, ale o wysłanie wyprawy do Oreos i do Eretrii370, po ustanowieniu monarchii w tych miastach. 80. Dalej spowodowałem wszystkie wyprawy, dzięki którym ocalały Chersonez, Bizancjum i wszyscy sprzymierzeńcy. Za to wam, jak dobrodziejom, wyrażali pochwały, nadawali zaszczyty i dyplomy honorowe; z uciśnionych ocaleli posłuszni wam, niedbalcom pozostała pamięć waszych ostrzeżeń i przeświadczenie, że nie tylko dobrze im życzycie, ale macie rozum i dar jasnowidzenia, 81. bo spełniły się wszystkie wasze przepowiednie. Każdy wie dobrze, a ty przede wszystkim, że wiele pieniędzy dałby Filistides za Oreos, Klitarch za Eretrię, że wiele dałby Filip za te punkty oparcia przeciw wam, za możność nieskrępowanego działania i za wolność od kontroli w bezprawiach. 82. U ciebie, Ajschinesie, stały na kwaterze371 przybyłe tu poselstwa od Klitarcha i Filistidesa, występowałeś jako przedstawiciel ich interesów. Państwo odprawiło ich z niczym, bo widziało w nich wrogów, a w ich przemówieniach nie dopatrzyło się ani słuszności, ani korzyści; twoi przyjaciele! Spaliło więc na panewce; i ty obrzucasz mnie obelgami i mówisz, że milczę za łapówkę, a drę się, wydawszy ją! Za to ty drzesz się za łapówkę i nie przestaniesz, chyba że cię dzisiaj napiętnują i tak zamkną ci usta372. 83. Wtedy uchwaliliście za to dla mnie wieniec, Aristonik wniósł dekret słowo w słowo taki sam, jak Ktezyfon, ogłoszono wieniec w teatrze; już drugie takie obwołanie373 przypada mi w udziale; Ajschines był przy tym, ale ani nie sprzeciwił się, ani nie pozwał wnioskodawcy.
Uznanie stale towarzyszące działalności mówcy
85. Czy komu z was wiadomo o jakiej hańbie, jaką by państwo ściągnęło na siebie z powodu tej uchwały, lub o drwinach i pośmiewisku, jakie Ajschines zapowiada374 państwu na wypadek uwieńczenia mnie. Przecież za świeżej jeszcze pamięci zasługa zyskuje wdzięczność, gałgaństwo spotyka kara. Oczywiście spotkałem się wtedy z wdzięcznością, nie z naganą ani karą. 86. Więc działalność moja za ten czas była wedle jednomyślnej opinii zbawienna dla państwa; dowodem przechodzenie wniosków moich podczas obrad, obracanie ich w czyn, chlubne ich wyniki, zarówno dla państwa, jak i mnie, i wszystkich, dziękczynne za nie nabożeństwa i procesje375, urządzane przez was.
Podjęcie macedońskiej rękawicy
87. Po wypędzeniu wojsk macedońskich z Eubei waszym orężem, a moją polityką i mymi wnioskami — choćby niektórzy z tych panów mieli pęknąć376 — szukał Filip innego punktu zaczepnego przeciw nam. Widział, że najwięcej ze wszystkich sprowadzacie zboża, więc chciał opanować drogi przewozowe; zjawił się w Tracji, wzywał zrazu swoich sprzymierzeńców Bizantyjczyków377 do współudziału w wojnie z wami; wobec odmowy z prawdziwych powodów, że przymierze nie obowiązuje ich do tego, rozbił obóz pod miastem i przypuścił do murów maszyny oblężnicze. 88. Nie będę pytał się, co wam należało czynić wobec tego — jasnym jest wszystkim. Ale któż przyniósł pomoc i ocalenie Bizantyjczykom? Któż zapobiegł wówczas oderwaniu Hellespontu? Wy, Ateńczycy! Mówiąc: wy, rozumiem: państwo. Kto stawiał wnioski dla państwa, kto działał i całkiem po prostu oddawał się bez wyrachowania378 sprawie publicznej? Ja. 89. Doświadczyliście czynem, ile korzyści spłynęło na ogół; nie potrzeba pouczeń. Wszczęta wtedy wojna przyniosła wam oprócz dobrej sławy dobrobyt większy, niż mamy dziś za pokoju379; ale strzegą go przeciw ojczyźnie zacni panowie ci w nadziejach na przyszłość — daj Boże — nieziszczalnych; raczej niech dzielą z wami łaskę bogów, wymodloną w waszych rzetelnych pragnieniach, niżby mieli częstować was tym, co sami uwarzyli380.
Oklask Grecji
93. Nie tylko ocalenie Chersonezu i Bizancjum, nie tylko udaremnienie ataku Filipa na Hellespont i odznaczenie381 za to naszego państwa są wynikiem mojej polityki, ale także odsłonięcie przed całym światem szlachetności państwa ateńskiego, nikczemności Filipa. Cały świat widział Bizancjum oblegane przez sprzymierzeńca — szczyt hańby i splugawienia. 94. W jakim świetle pokazaliście się wy wtedy? Oto mieliście wprawdzie wiele słusznych uraz do nich za dawniejsze wybryki ich, ale nie pamiętaliście im krzywd ani nie opuściliście krzywdzonych382; owszem uratowaliście ich, co wam zjednało sławę i życzliwość u wszystkich. Wszyscy wiedzą, że uwieńczyliście już wielu polityków, ale gdzie jest drugi obok mnie doradca i mówca, przez którego dostałby się wieniec państwu?