228. był ich wasalem, jak się należy dzikusowi przed Grekami — ogólnogrecka opinia, uznana nawet przez Arystotelesa; przypomina dzisiejsze wartościowanie ras. Grek czuł się jedynym człowiekiem starożytności. [przypis tłumacza]

229. Miltiades — syn Kimona, potomek wielkiego rodu ateńskiego, który dzierżył jakiś czas księstwo w Tracji, zwycięzca spod Maratonu, po niepowodzeniu na wyspie Paros umiera z rany w więzieniu. [przypis tłumacza]

230. Sparta upadła — pod ciosami Epaminondasa. [przypis tłumacza]

231. Teby co innego zaprząta — wojna święta. [przypis tłumacza]

232. zmarnowaliśmy na nic więcej niż tysiąc pięćset talentów — generałowie-kondotierzy. [przypis tłumacza]

233. Że tynkujemy fasady kamienic, naprawiamy drogi, urządzamy fontanny i inne bajdury? — drwiny ze stronnictwa odbudowy wewnętrznej. [przypis tłumacza]

234. im bardziej podupada potęga państwa, tym bujniej wzrosły ich fortuny — aluzja do stosunków panujących wśród finansistów ze stronnictwa rozwagi. [przypis tłumacza]

235. Zamknęli was w murach miejskich i obłaskawiają dla swoich celów — Co prawda, w zwierciadle Arystofanesowskim lud w państwie Peryklesa nie miał miny suwerena. Demostenes uderza na rządy zamkniętych grup, oligarchiczne maniery centrum bankierskiego; radykalna demokracja za Kleona urasta do godności wzoru „polityki ojców”. Społeczne poglądy mówcy uzależnia kierunek polityczny. Zresztą apel do ludu jest strategicznym szarpaniem lwa za brodę, budzeniem tygrysa. Autor Pochwały Demostenesa powiada o nim, że budził z letargu. Koła zachowawcze w Atenach nie odznaczały się nigdy patriotyzmem. [przypis tłumacza]

236. nie można tchnąć wielkim duchem i egzaltacją wśród małostkowych zajęć — Romantyk! [przypis tłumacza]

237. jakie zatrudnienie, takie z konieczności i usposobienie — przysłowie. [przypis tłumacza]