Przywdziejecie od jutra zwykły strój dewotek, trzeba bowiem, aby was uważano za takie.

W domu będziecie miały jedynie nabożne książki, aby nic w waszym otoczeniu nie mogło was zdradzić.

Będziecie uczęszczały z największą pilnością na nabożeństwa w kościele parafialnym, przestrzegały dni świątecznych i postów.

Dołożycie starań, aby wcisnąć się do rozmównicy jakiegoś klasztoru; ploteczki tych pustelnic nie będą dla nas bez pożytku.

Zawrzecie ścisłą znajomość z proboszczem i księżmi w parafii, ponieważ świadectwo ich może mieć dla nas wagę.

Nie będziecie stale przyjmować żadnego z nich.

Będziecie się spowiadać i przystępować do sakramentów świętych przynajmniej dwa razy na miesiąc.

Weźmiecie z powrotem wasze rodowe nazwisko, ponieważ jest uczciwe, prędzej zaś czy później, zasięgną o was języka na prowincji.

Będziecie świadczyć od czasu do czasu drobne jałmużny, same zaś nie będziecie przyjmować nic i nigdy, pod żadnym pozorem. Trzeba, byście miały opinię osób niebogatych ani też nieubogich.

Będziecie prząść, szyć, robić szydełkiem, haftować i oddawać swoją robotę damom dobroczynnym dla sprzedaży.