PAN: Filozof noszący twoje imię84 nie jest tego zdania.
KUBUŚ: Każdy ma swoje własne, a Jan Jakub nie to, co Jakub85.
PAN: Tym gorzej dla Jakuba.
KUBUŚ: Któż to wie, zanim się nie dojdzie do ostatniego słowa ostatniego wiersza stronicy wypełnionej w wielkim zwoju?
PAN: O czym myślisz?
KUBUŚ: Myślę, że gdy pan mówił, a ja odpowiadałem, pan mówił do mnie bez udziału swej woli i ja odpowiadałem tak samo.
PAN: Cóż dalej?
KUBUŚ: Cóż dalej? Że byliśmy dwoma istnymi automatami, żyjącymi i myślącymi.
PAN: Ale teraz wiesz, co chcesz?
KUBUŚ: Daję słowo, ten sam diabeł. Jedynie w dwu automatach porusza się jedna sprężynka więcej.