— Stąd, że mam tylko jedną.
— A dlaczego tylko jedną?
— Dlatego, że mam tylko jedno ciało naraz.
— Męża nie ma w domu, ale to nie przeszkadza, abyś pan zjadł obiad.
— Juścić nie, skoro nie powierzyłem mu ani mego żołądka ani apetytu.
— Jak się miewa żona?
— Jak się jej podoba; to jej rzecz.
— A dzieci?
— Doskonale!
— A to małe, co ma takie ładne oczy, pulchniutkie, rozkoszne?