jakową mam onor się pisać,

Flora Freimuthowa,

Burmistrzowa miasta Gdańska.

List pani burmistrzowej sprawił na mieszkańcach Dobrowoli wrażenie rozmaite, ale co epilog, to wywołał jednomyślny poklask. Ów „ornament”, niezdradzający żadnych imion, a jednak tak wymowny, przypadł wszystkim do serca. Zwłaszcza też pan Kazimierz aż głaskał się po piersiach na myśl, że jego Hedwiga została w kamieniu unieśmiertelniona i że pamięć o niej przetrwa między ludźmi jakby jakowe poema1836.

I rzeczywiście, przez długie czasy, ile razy jaki podróżnik zwiedzał Gdańsk i jego ciekawości1837, zawsze pokazywano mu ową główkę wyrzeźbioną w kamiennym pierścieniu, przy czym opowiadano dziwy o pięknej, niegdyś więzionej tu dziewicy i o jej nadpowietrznym porwaniu przez morskiego rycerza.

A że mieszkańcy Gdańska słyną z poszanowania dla zabytków przeszłości, więc kto wie, może i ta pamiątka jeszcze się u nich przechowała? Może do dziś dnia panienka z okienka tam wygląda i tęsknie czeka, i wypatruje, czy raz jeszcze nie pojawi się przed nią marynarz od puckiej floty.

Pisałam w Warszawie 1891 r.

Przypisy:

1. ozwać się (daw.) — odezwać się. [przypis edytorski]

2. ciżba — wielka liczba stłoczonych ludzi; tłum. [przypis edytorski]