Krótko mówiąc, ród nasz nienadobny.
Zadumani jedni za pismami,
Drudzy, gardząc małostkowym światem,
O artyzmie prawili wyniośle,
O Schillerze5, teatrze, ludzkości,
Cytatami szpikując dostojność.
Inni rżnęli gorliwie w karcięta,
A ich widok był poczwarny.
Nuda.
Roznosiły wciąż mnóstwo napojów,