Za rzeką, za mroczną, słowik zawodzi.
W dal gościńce, tuman mglisty
Kolas strojnych, bosych stóp,
Wieniec chwały, trumien orszak
W pusty się przewala grób —
Za rzeką, za mroczną, słowik zawodzi.
Z wolna wieczór zmierzcha szaro,
Łagodnieje srogość pól,
Serce spokój odnajduje
I dziecięcy, dawny ból —