Bezdroża rozwoju
Bo jest prestiżowa cenowo ta knajpa,
wzrok ładnej barmanki, gdy zamawiam
bro1, gdy czekam na marny złocisz reszty
wpatrując się w banknot jak w utracony raj,
przywraca mi chęć na ostry sex bez uczuć
(łudziłem się, że mam to już za sobą).
— Coś wam powiem — mówię stawiając kufel
na swoim stoliku, ale ziomale nie słyszą,
bowiem się przyssali do kufla, więc daję