do podkoszulek. Poeta mówi: żyjemy nad przepaścią.
Jeżeli o mnie chodzi, to żyję głównie w cieniu
wczorajszego wieczoru; jakby mi zachodziło światło
za wczorajszy wieczór. Głodne kawałki. Powiedziałem
— podjedźmy, nim się rozbiorą i wsiądą do tramwaju —
i poprosiłem — wyhamuj. Lecz nie wyhamowałeś.
Wszyscy się posunęliśmy. Miłość w kawałkach.
Warszawa wolna od narkotyków
Dochodziła godzina 17.00,
gdy wywiadowcy patrolujący rejon