Pod każdym pozorem

Gdybym był, przymierzyłbym szybko ubranie, ksywkę

zaczesał grzywkę i wyskoczył z Sylwią z naprzeciwka

zjeść coś. Ponadto byłbym równym łebkiem.

Załóżmy się! Przyjedzie po mnie walec!

Lubiłabym gubić parasol, okulary

nosiłabym i była bliżej z matką,

gdybym była, gdyby było mi dane,

i miałabym dzieci. Koci koci łapci!

Gdybym ją ujrzał, zacząłbym mówić