Wiersz dla Johna Nasha1

Próbowali nawiązać ze mną kontakt

już w podstawówce, na kontroli wzroku.

To znów nie chciałem spóźnić się na

koncert kolegi i w końcu byłem gotów

do wyjścia zbyt wcześnie. Nie można

długo się wahać, trzeba podjąć decyzję

natychmiast, w kurtce, w butach: wyjdź

lub zapal światło w przedpokoju.

Czy można powiedzieć o życiu, że jest