Ach, jak to było cudownie płynąć tak w łodzi muszlowej po falach różanych, wśród zefirów! Delfiny o złotych łuskach podnosiły od czasu do czasu nozdrza i wyrzucały z nich wysoko strugi kryształowe, które zakreślały w powietrzu łuki iskrzące się tysiącem ogników, a kiedy uderzały o taflę jeziora, słychać było w ich plusku śpiew czystych, srebrnych głosików:
Kto płynie na miękkich poduszkach?
To wróżka.
Muszki robią: pss...
Rybki robią: szsz...
Łabędzie: tra-ra,
A ptaszki: la-la.
Srebrne fale,
Płyńcie w dale,
Płyńcie chyże,