Albowiem, o ile chodzi o drugą część tego przypuszczenia, trzeba zważyć, iż najdrobniejsza odmienność okoliczności w obu tych zdarzeniach mogłaby stać się przyczyną najzupełniej błędnego wnioskowania, gdyż wywołałaby zupełną rozbieżność między dwoma prądami wypadków. Stałoby się podobnie jak w arytmetyce, gdzie błąd, który sam w sobie może być nieznaczny, w dalszym przebiegu skutkiem oddziaływania wielokrotności staje się w końcu przyczyną wyniku niezmiernie odbiegającego od prawdy. Jeżeli zaś powrócimy jeszcze do części pierwszej, to nie można zapominać, że tenże sam rachunek prawdopodobieństwa, na który się powoływałem, zabrania wszelkiej myśli o rozciąganiu tej równoległości — zabrania jej ze stanowczością, niezłomną i surową, ile że zgodność ta posiadła już swą ścisłość i rozciągłość. Jest to jedna z tych niezwyczajnych zasad, które pozornie odwołują się do myśli niemającej nic wspólnego z matematyką, a jednak w całej pełni uznane być mogą tylko przez matematyków. Nie ma, na przykład, nic trudniejszego, niż przekonać niewtajemniczonego w te zagadnienia czytelnika, że jeżeli komuś grającemu w kości zdarzy się wyrzucić raz za razem szóstkę, to można założyć się o największą stawkę, iż za trzecim razem szóstki nie uda się wyrzucić. Pomysł takiego następstwa intelekt zazwyczaj od razu odtrąca. Nie wydaje się rzeczą możliwą, żeby dwa rzuty, już dokonane i pogrążone bezwzględnie w Przeszłości, mogły mieć wpływ na rzut, który istnieje dopiero w Przyszłości. Szansa na wyrzucenie szóstki wydaje się dokładnie taka sama, jak kiedy indziej — to znaczy, zależna tylko od wpływu różnych innych rzutów, które można wykonać tą kością. Refleksja ta ma pozory tak niezawodnej oczywistości, iż przecząc jej, spotyka się częściej drwiący uśmiech niż odruch pełnej poszanowania uwagi. Tego błędu — grubego błędu, trącącego szkodliwością — nie mogę wykazać w granicach, które na teraz sobie wytyczyłem; zresztą umysłom filozoficznym nie potrzeba go wykazywać. Dość będzie, gdy powiem, że stanowi on cząstkę nieskończonych szeregów pomyłek, które powstają na drodze Rozumu skutkiem właściwej mu skłonności do szukania prawdy w szczegółach.

Przypisy:

1. Es giebt eine Reihe idealistischer Begebenheiten... (niem.) — Istnieje szereg zjawisk natury idealnej, które przebiegają równolegle do rzeczywistości. Rzadko się z nią pokrywają. Ludzie i przypadki zwykle wpływają na tego rodzaju zjawisko, tak że wydaje się niedoskonałe, a jego konsekwencje również są niedoskonałe. Tak było z Reformacją; zamiast protestantyzmu pojawił się luteranizm. [przypis edytorski]

2. gryzetka (daw., z fr. gris: szary; grisette: tania, szara tkanina ubraniowa) — we Francji: młoda dziewczyna pracująca jako szwaczka, ekspedientka, modystka; nazwa od koloru odzieży noszonej z konieczności przez takie osoby. [przypis edytorski]

3. byłby się z nimi zapoznał — przykład użycia czasu zaprzeszłego, wyrażającego czynność wcześniejszą niż opisana czasem przeszłym lub, jak w tym przypadku, niezrealizowaną możliwość. [przypis edytorski]

4. chevalier (fr.) — kawaler. [przypis edytorski]

5. Faubourg Saint-Germain (fr. dosł.: przedmieście Saint-Germain) — historyczna dzielnica Paryża, znana z licznych rezydencji arystokracji. [przypis edytorski]

6. robotnicę z fabryki cygar — ofiara zbrodni, wspomnianej w przypisku autora. [przypis tłumacza]

7. rue Pavée-Saint-André — Nassau Street w Nowym Jorku [rue Pavée-Saint-André w Paryżu obecnie nosi nazwę rue Séguier, znajduje się w w dzielnicy La Monnaie; red. WL] [przypis autorski]

8. Palais-Royal (fr.: Pałac Królewski) — pałac w centrum Paryża; dawna siedziba Ludwika XIV, następnie własność książąt orleańskich, którzy wokół udostępnionych publicznie ogrodów pałacowych zbudowali galerie mieszczące sklepy i kawiarnie, tworząc najważniejsze miejsce handlowe w mieście. [przypis edytorski]