— Byłem w biurze podróży, by zakupić bilet do Ameryki — ciągnął Helder. — Wręczyłem urzędnikowi dwie pięciofuntówki angielskie. Nie zastanawiałem się wcale nad powodem zwlekania urzędnika z wydaniem mi biletu. W minutę później wszedł detektyw i przyaresztował mnie.

— Poznali pana — zauważył Gold.

Helder skrzywił twarz w tragicznym uśmiechu.

— Nie, nie poznali mnie — odpowiedział.

Gold podniósł brwi.

— Przecież pan nie wyrabiał angielskich banknotów — zawołał.

Helder potrząsnął głową.

— Na tym polega ironia mojego losu — wytłumaczył Goldowi — jakieś obce falsyfikaty dostały się w moje posiadanie.

Przypisy:

1. I guess (ang.) — tu: jak sądzę. [przypis edytorski]