Nie było widoków wydostania się. Helder postanowił przedostać się do Liverpoolu i stamtąd na okręt odjeżdżający do Ameryki.
Miała to jednak już być jego ostatnia wyprawa.
Wczesnym rankiem następnego dnia Gold otrzymał telegram: Helder aresztowany w Queenstown.
Gold wsiadł natychmiast do najbliższego pociągu, który zawiózł go do posterunku policyjnego, w którym umieszczono tymczasowo przywódcę fałszerzy.
— No, Gold — przywitał go Helder — udało się panu. Dostaliście mnie wreszcie.
Gold kiwnął głową.
— Tak — odparł — zrobił pan intensywną wycieczkę w ostatnich dwóch dniach.
Helder zaśmiał się z goryczą.
— Czy wie pan, w jaki sposób zostałem zaaresztowany? — zapytał.
— Nie — odparł Gold, zdziwiony tym zapytaniem.