— Dokąd pan idzie teraz? — spytał Brown.

— Wracam do Londynu — odparł Helder — i stamtąd dalej... zwyczajną drogą. A wy...

— Niech się pan o mnie nie troszczy — rzekł Tiger. — Dam sobie radę.

Poszedł z Clinkerem w swoją drogę, a Helder zwrócił się w stronę stacji kolejowej.

Miał szczęście. Udało mu się długą, okrężną drogą dostać do stacji południowo-wschodniej, gdzie niektóre pociągi zatrzymują się w drodze do wybrzeża.

Aż do Ashford79 drzemał w pociągu. Wyszedł na platformę, aby kupić gazetę. Na pierwszej stronicy uderzył go napis:

— Międzynarodowa banda fałszerzy: ucieczka i powrót przywódcy Heldera.

Gryzł wargi z wściekłości, czytając jak następuje:

„Scotland Yardowi udało się wytropić bandę, która od lat fałszowała odcinki dolarów amerykańskich. Ubiegłej nocy pan Wentworth Gold, szef sekcji detektywistycznej przy ambasadzie amerykańskiej, odkrył gniazdo fabryki fałszywych banknotów. Znajdowało się na drodze do Cambridge, w odległości jakichś 25 mil od miasta. Fałszerzom udało się jednak umknąć z Anglii w łodzi motorowej. Dalsze badania, względnie hipotezy, których z powodu spóźnionej pory nie podajemy w rozciągłości, nasuwają policji przypuszczenie, że Helder, który opuścił potem łódź motorową i wrócił na ląd angielski, znajduje się znów na drodze do wydostania się z Londynu regularnym okrętem pasażerskim, na którym spodziewa się wymknąć niepostrzeżenie do Europy.

Wszystkie okręty pasażerskie w Dover, Folkestone, Newhaven i Harwich są strzeżone.”