— To brzmi strasznie — odpowiedział Helder — ale postaram się zadośćuczynić pańskiemu życzeniu. Co chciałby pan wiedzieć?
Gold skinął głową.
— Dlaczego pan interesujesz się krokami Bella aż tak intensywnie? — zapytał.
— Ja się interesuję wszystkim — odparł Helder.
— Ale nie do tego stopnia, by aż tracić swój drogi czas, o ile pana nieco znam — rzekł Gold. — Jest tam coś w tym pańskim interesowaniu się Comstockiem Bellem.
Szli pewną część drogi w milczeniu. Helder podjął z niechęcią.
— Pan jest jego przyjacielem, więc nie chcę pana niepokoić.
— Pan mnie jeszcze bardziej niepokoi — rzekł Gold — robiąc pewne aluzje do spraw, których pan nie chce skonkretyzować.
— A więc powiem panu — po chwili Helder powiedział — uważam Comstocka Bella za człowieka, którego Anglicy zowią mianem „przewrotny”.
— Czy to jest wszystko? — oschle zapytał Gold.