Znalazłszy się w mieszkaniu, przypomniał sobie, że jego służący zna Parkera. Zadzwonił na niego.
— Cole — rzekł — znasz Parkera, prawda?
— Parkera, sir? — spytał służący.
— Tak, służącego pana Comstocka Bella.
— Owszem! Znam go doskonale, sir.
— Pan Bell dał mu dzisiaj urlop; gdzie on może teraz być? Potrzebuję go.
— W tej chwili, sir? — zdziwiony zapytał.
— Tej nocy.
— Prawdopodobnie poszedł do swojej siostry — odpowiedział — nie ma więcej krewnych w Londynie.
— Gdzie ona mieszka?