„Przybyć natychmiast do Waszyngtonu. Narada. Wyjechać okrętem Turanic”.
Gold zaklął z cicha. Turanic miał opuścić rzekę Mersey33 następnego dnia, spędził więc resztę nocy na pakowaniu walizek i wyjechał z Londynu o godzinie szóstej rano.
*
Helder dowiedział się o aresztowaniu w klubie. Wiadomość otrzymał telefonicznie od jednego ze swoich agentów. Siedział w sali czytelnianej, myśląc o wypadkach tej nocy, gdy przyniesiono mu telegram, który był nadany w Nowym Yorku dwie godziny przedtem. Treść jego była całkiem prosta:
„Pilne, przybyć do Nowego Jorku Turanikiem”.
Podpisany był człowiek, którego słowo było dla Heldera rozkazem, wstał więc i poszedł do domu, aby poczynić przygotowania.
W ten sposób Gold spotkał na peronie stacji w Euston34 człowieka, którego najmniej życzył sobie lub spodziewał się spotkać. W ten sposób obaj ci ludzie jechali razem przez ocean na tym samym statku, nie wymieniając podczas całej podróży ani słowa ze sobą.
*
Podczas gdy Gold i Helder oddawali się swym zajęciom w Nowym Yorku, cały Londyn był zaintrygowany pytaniem:
„Gdzie są Comstockowie Bellowie?”