Dalsze poszukiwania nie dały żadnego rezultatu. W całym domu nie było nikogo. Pani Comstock Bell zniknęła.

— Sądzę, że to wystarczy, Parker — powiedział.

— Niczego nie ruszono, sir? — zapytał służący, który myślał o możliwości włamania.

— Nie — uspokoił go Gold — nie ruszono niczego.

Opuścił dom Bella i pojechał z powrotem do mieszkania. Myślał, że może dziewczyna była u niego pod jego nieobecność, jednakże nikt się nie zgłaszał.

Był tylko telegram i list ekspresowy.

Otworzył list z zaciekawieniem, spodziewając się, że pochodzi od dziewczyny. Nadawcą był Scotland Yard — od inspektora Graysona.

„Willetts aresztowany o jedenastej w nocy”, brzmiała wiadomość.

Gold skinął głową: zwrócił się był do Scotland Yardu z prośbą o informacje odnośnie tajemniczego Willettsa.

Telegram zawierał więcej słów aniżeli list ekspresowy i był poważniejszej natury. Wysyłającym był szef wydziału w Waszyngtonie. Telegram brzmiał: