Nalał sobie pełną szklankę i wypił duszkiem.

Zakręcił światło, otworzył drzwi i wyglądnął47 na pole. Następnie zamknął drzwi z powrotem na klucz.

Nazajutrz te noty, starannie zapakowane w dwustu osobnych paczkach, adresowane przez dwu różnych agentów, będą wysłane pocztą do Stanów Zjednoczonych. Codziennie w ciągu tego tygodnia paczki będą nadawane.

Miał tym razem większy zapas not aniżeli zazwyczaj. Płyty starczą jeszcze na dłuższy czas. Następnie będą w użyciu nowe płyty, które są w opracowaniu niechętnego rzemieślnika.

Spojrzał na zegarek. Było trzy kwadranse na dziewiątą. Przeszedł przez małe biuro do większego pokoju.

— Możecie na dziś zakończyć — powiedział do ludzi.

Godziny pracy były nieregularne.

Jego intencji odpowiadał tego rodzaju plan pracy, że podczas gdy maszynka była zajęta wykonywaniem niecnego dzieła, personel miał się znajdować faktycznie przy pracy.

Dwaj ludzie tylko byli wtajemniczeni w interes oprócz niego i jego bezpośredniego przełożonego. Jednym był drukarz: ten miał za dnia zajęcie gdzie indziej i był absolutnie pewny. Helder sam wybrał go po należytym wybadaniu jego kwalifikacji.

Co do drugiego wtajemniczonego, Tiger Brown potrząsał głową z nachmurzeniem, ten był bowiem powodem niejednej nocy bezsennej Browna, który widział się skutkiem tego zmuszony do coraz częstszego uciekania się do flaszki stojącej na kredensie.