— Gdzie moja żona? — spytał.
— Czekam na nią — odpowiedział Gold z pewnym zdziwieniem.
Na twarz młodego człowieka wystąpił wyraz lęku.
— Gdzież... — zaczął Gold.
— Później, później — odparł tamten.
— Spotkałem na drodze wóz mojej żony. Miał defekt i szofer powiedział, że żona moja musiała podążyć tutaj. Czyżby zgubiła drogę?
Gold potrząsnął głową.
— Nie, to niemożliwe. Musiała wrócić z powrotem do Londynu. Dam jej znać przez jednego z moich ludzi i wrócimy twoim wozem do miasta.
— Gdzie jest Maple? — zapytał Comstock Bell.
— Na górze — odpowiedział Gold z powagą w głosie.