W chwili, gdy piliśmy na deser wodę z sokiem wyrobu Ali, rzekł Dick:
— Przypomina mi to...
— Co takiego? — zapytaliśmy wszyscy.
Odpowiedział nam zaraz, choć usta miał pełne chleba i soku. Nawet do najbliższych krewnych nie powinno się mówić z pełnymi ustami; nie należy także wycierać ust ręką, ale chustką, jeżeli się ją posiada. Ale Dick nie zwraca uwagi na nic!
— Pamiętacie, powiedziałem wam kiedyś, że mam pomysł, ale nieskończony.
— Tak, tak.
— Otóż ten sok...
— Herbata dla lalek — szepnęła Ala.
— ...czy tam herbata, naprowadziła mnie na myśl.
Miał powiedzieć, na jaką myśl, gdy mu przerwałem: