— Zaczynajcie...
— Może im pan powiedzieć, że telegrafowałam, już mi wszystko jedno — rzekła Ala.
— Nic mędrszego uczynić nie mogłaś — odpowiedział wuj.
Oswald zrozumiał sekret Ali, poszła na pocztę i telegrafowała. „Przyjedź wuju! Zaziębiliśmy Noela, może umrze”. Kosztowało to 10 pensów!
I wuj Alberta zaczął zadawać pytania i wydało się wszystko, jak to Dick szukał zaziębienia, a znalazł je właśnie Noel, jak go leczyliśmy, itd.
— Jesteście za starzy na takie głupstwa. Zdrowie jest najcenniejszym skarbem i igrać z nim nie można. Wszak mogliście byli zabić Noela.
— Ojej — rozbeczała się Ala — Noel umrze...
— Nie, nie — uspokoił ją wuj Alberta — nic mu się nie stało, ale wasz postępek...
I mówił przez dobrą godzinę, a nam się robiło coraz smutniej.
— Pamiętacie, że przyrzekłem zabrać was do cyrku?