Kochany Tatusiu i wszyscy!
Zostaję klownem. Gdy zdobędę sławę i szacunek, wrócę samochodem, opływając...
Kochający syn Horacy Oktawiusz
— Opływając? — zapytał ojciec.
— To znaczy, tatusiu, opływając w pieniądze — rzekła Ala.
Zapanowało długie milczenie. Staliśmy wszyscy bladzi i wystraszeni dokoła bucików H. O. Wtem Dora zawołała:
— O Boże! Więc to było to! Prosił mnie, ażebym mu w sekrecie uszyła kostium klowna. Mówił, że chce zrobić niespodziankę wujowi Alberta i jego żonie. Nie przypuszczałam, że pragnie zrobić coś złego. O Boże! Boże! — i wybuchnęła strasznym płaczem.
Ojciec nie myślał o pocieszaniu Dory, tylko pytał gorączkowo:
— Dokąd mógł pójść ten dzieciak, gdzie się podział?
Wtedy Dick uderzył się ręką w czoło i rzekł: