Mimo to Dora upierała się przy swoim zdaniu:
— A jednak, zemsta jest rzeczą brzydką!
— Ty mówisz, że zemsta jest rzeczą brzydką i nieszlachetną — powiedział Dick. — A jak określisz postępek tego nikczemnika? Gdybym przynajmniej wiedział, gdzie mieszka...
— Ja wiem, gdzie on mieszka — odezwał się Noel — wiem od dłuższego czasu.
— Więc mów, mów prędzej! — zawołał Dick z dzikim uśmiechem na twarzy.
— Poczekaj, Dicku — wmieszała się Ala — Noel opowie nam wszystko po kolei.
— To było któregoś dnia, gdy poszliśmy na stację. Wyście się ważyli na tej automatycznej wadze, a ja spacerowałem (przecież ważę tak mało, że wcale się nie opłaca, bym się ważył). Widziałem, jak z jakiegoś wagonu wyładowali mnóstwo koszy z drobiem. Między innymi znajdował się brązowy kosz z indykiem wewnątrz. Ten portier, którego Dick nienawidzi, spojrzał na adres i rzekł do drugiego:
— Mów prędzej, Noelu! — krzyknął Dick.
— Nie popędzaj mnie, bo nie powiem nic — obraził się Noel.
Ala musiała załagodzić sprzeczkę.