(Co by powiedział, gdyby sam był autorem tego poematu)

Zaglądam do wnętrza tego koszyka

I radość serce moje przenika.

Jest mi tak błogo, wesoło, radośnie,

Jak skowronkowi, co nuci o wiośnie...

Lecz nagle radość ustępuje wszelka.

A rozpacz moja jest doprawdy wielka.

Zemsty, ach zemsty! wołam w strasznym gniewie,

Lecz jak się zemścić, kiedy człowiek nie wie,

Kto ten nikczemny popełnił uczynek