Stylem epickim: „Krew, gdy z tego nosa płynie,

W szeroką się rozlewa toń Czerwone Morze!...”

Z szacunkiem: „Pozwól waćpan, że mu hołd swój złożę,

To się nazywa dwór mieć, srogą basztą zbrojny!...”

Z emfazą: „Zakatarzyć — o nosie dostojny! —

Mógłby cię tylko powiew Boreasza128 skrzydeł...”

Z podziwem: „Cóż za godło dla składu pachnideł!...”

Naiwnie: „Kiedyż zwiedzić można ten budynek?...”

Z żołnierska: „Szwadron!... Baczność!... Bojowy ordynek129!...

Marsz, marsz!... Broń do ataku!... Hura na baterię!...”